Wywiad z Rinpocze o Świątyni Zangdok Palri w Dzogczien

Świątynia Zangdok Palri w Dzogczien

Wywiad z Rinpocze zarejestrowany 3 września 2009 roku. Świątynia Zangdok Palri w Dzogczien. 

Czy Rinpocze mógłby powiedzieć coś o miejscu, w którym powstała świątynia? Jak się ono nazywa?

Starożytna nazwa to Rabni Tsang, co oznacza „błogosławione miejsce”. Niektórzy mówią, że chodzi o błogosławieństwo Guru Rinpocze, a inni że Dżigme Lingpy. Obecnie nazywane jest Traszie Karmo Yangkhyil, co oznacza “dobrze wróżebna, biała muszla bogactwa”. Myślę, że to nazwa nadana przez Kjapdzie Pema Kelzanga Rinpocze.

W regionie Dzogczien jest kilka świętych miejsc. Jedno z nich to Uniwersytet Szri Singha. Drugie leży tam, gdzie właśnie budujemy Zngdok Palri. To bardzo ważne przedsięwzięcie, bo może przynieść wiele pożytku w tych zdegenerowanych czasach.

W Dzogczien przebywał Guru Rinpocze. 

O Dzogczien można by długo mówić. Przebywało i nadal przebywa tu wielu wielkich mistrzów. Trzeba to sprawdzić to w historii klasztoru Dzogczien. 

Guru Rinpocze przebywał w Dzogczien rok. Wykonywał praktykę Buddy Medycyny i osiągnął w niej oznaki powodzenia. Kiedy ją ukończył, spadł deszcz nasion leczniczego ziela – Arury. Roślina ta jest bardzo ceniona w Tybecie, ze względu na zastosowanie w medycynie. Występuje jednak w Indiach, a nie tutaj. Mimo to, do tej pory, jeśli pójdziecie na szczyt wzgórza w Dzogczien i pogrzebiecie w śniegu, znajdziecie nasiona Arury. 

W jaki sposób wybrano miejsce pod budowę świątyni? 

Obecnie głównym dzierżawcą nauk Dzogczien jest Kjabdzie Pema Kalzang Rinpocze, który przydziela zadania i obowiązki wszystkim tulku. Otrzymałem od niego polecenie stworzenia wizualizacji Zangdok Palri, Wspaniałej Miedzianej Góry, Czystej Krainy Padmasambawy.

W przeszłości naprzeciwko klasztoru Dzogczien znajdowała się mała świątynia. Teraz jest zrujnowana, bo... sami wiecie  dlaczego. W każdym razie, z radością podjąłem się tego zadania. Stopniowo Kjabdzie Pema Kalzang Rinpocze przekazywał mi kolejne szczegóły, aż w końcu powiedział: “Powinieneś wybudować Zangdok Palri w Rabni Tang. To bardzo ważne miejsce i czas też jest wyjątkowy.” Tak właśnie przydzielił mi to zadanie i wskazał miejsce budowy. 

W tamtym czasie, to znaczy w 1999, zrobiliśmy zdjęcie, na którym Kjabdzie Pema Kalzang Rinpocze i Dzogczien Rinpocze z Tybetu wsadzają drewniany kij w ziemię w Rabni Tsang, choć nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że to Dzogczien Rinpocze. W ten sposób zaznaczyli, że właśnie tam powinno się rozpocząć budowę dla dobra czujących istot. Oczywiście, ten teren nie potrzebuje błogosławieństw, ale był to ważny znak. 

Czy Rinpocze mógłby nam powiedzieć w jaki sposób posąg Guru Rinpocze pobłogosławił to miejsce w XVIII wieku?

Z posągiem Guru Rinpocze wiąże się wspaniała historia.

Posąg Guru Rinpocze dla Drupdra (miejsce medytacji) w Dzogczien. 

Na terenie Dzogczien działają trzy różne buddyjskie szkoły i każda z nich ujmuje nauki Buddy w nieco inny sposób. Nazywane są miejscem medytacji, miejscem studiowania i miejscem aktywności. 

W miejscu aktywności uczymy się jak wykonywać pudże, saddany itp. W ten sposób możemy pomóc czującym istotom. Tym miejscem jest klasztor. 

Miejsce studiowania jest dobrze znane – to Uniwersytet Szri Singha. Każdy może tam studiować filozofię buddyjską, aby lepiej zrozumieć swoją ścieżkę i to, czym jest nauka Buddy, nauczyć się jak podążać drogą Buddy, jak osiągnąć wyzwolenie, to znaczy osiągnąć stan Buddy. Głównym tematem są nauki Buddy, ale można też studiować astrologię, medycynę, matematykę, kosmologię i nauki humanistyczne, to znaczy różne języki, różne kultury, filozofie i drogi rozwoju duchowego. 

Kiedy Twoja ścieżka jest jasna, kiedy wszystko rozumiesz i nie masz żadnych wątpliwości, możesz ją zastosować. Musisz się wtedy udać do miejsca praktykujących, zwanego także miejscem medytacji lub miejscem osiągnięcia rezultatu, po tybetańsku “drupdra”. Drupdra znajduje się w odległości około półtora kilometra od Dzogczien. To bardzo ważne miejsce. Na początku było tam 13 praktykujących, którzy odbyli wieloletnie odosobnienia. W chwili śmierci wszyscy osiągnęli tęczowe ciało. 

Błogosławieństwo Rabni Tsang poprzez mówiący posąg Guru Rinpocze. 

Późnej, w XVIII wieku żył wielki mistrz Dzogczien, zwany Dzigme Lingpa. Urodził się w 1729, a zmarł w 1798. Był emanacją Longcziempy albo jego głównym uczniem – urzeczywistnił Longczien Rabdziampa. Za jego życia wykonano posąg Guru Rinpocze. Wraz ze swoim uczniem Gjalse Szenpen Thaje, który był także założycielem Uniwersytetu Szri Singha, wyznaczył dzień i godzinę, kiedy posag miał być przyniesiony do świątyni w miejsce medytacji. Posąg był wykonany z gliny a nie miedzi czy złota. Wyznaczonego dnia z wioski Dzogczien położonej w dolinie zaczęto wnosić posąg, aby umieścić go w miejscu medytacji. Po drodze tragarze musieli chwilę odpocząć i zatrzymali się tutaj, gdzie właśnie budujemy świątynię Zangdok Palri. Nagle z nieba zaczął padać deszcz żółtego ryżu. Wszystkich ogarnęło poczucie szczęścia, byli pewni, że to błogosławieństwo Dzigme Lingpy, który w tym czasie przebywał niedaleko Lhasy, albo nawet od samego Guru Rinpocze. Niektórzy stwierdzili wręcz, że Guru Rinpocze znajduje się pewnie gdzieś w pobliżu i posąg nie powinien być już dalej przenoszony. Inni jednak odparli, że posąg przynależy do drupdra - miejsca medytacji i należy go tam przetransportować, toteż został przeniesiony do świątyni w drupdra. 

Jak przemówił posąg

Jakiś czas potem (w 1842), w Dzogczien nastąpiło silne trzęsienie ziemi. Wszystkie budynki uległy zniszczeniu, ale nikt nie zginął. Dlaczego? Bo posąg Guru Rinpocze ostrzegł mieszkańców. Oto jak to się stało: Był sobie pewien mnich, który dbał o świątynię i posąg. Każdego ranka przychodził, aby wyczyścić miseczki z ofiarami, napełnić je wodą, wstawić kwiaty itd. Pewnego dnia, kiedy wczesnym rankiem wszedł do świątyni, posąg nagle przemówił następującymi słowami: “Hej, biegnij i powiedz tylu ludziom, ilu tylko zdołasz, że dziś nastąpi tu bardzo niebezpieczne trzęsienie ziemi. Wszyscy muszą opuścić budynki.” Mnich natychmiast przerwał swoje obowiązki i pobiegł na Uniwersytet Szri Singha, do klasztoru, do wioski i wszędzie, gdzie tylko mógł dotrzeć, nawołując: “Jeśli Guru Rinpocze skłamał, to i ja jestem kłamcą, ale dziś rano powiedział mi to posąg...” Wszyscy opuścili domostwa. Po południu teren Dzogczien nawiedziło gwałtowne trzęsienie ziemi. Zawaliły się wszystkie budynki, uniwersytet, klasztor i domy, wszystko zostało zniszczone, ale nie zginął żaden człowiek. 

W tym czasie czwarty Dzogczien Rinpocze Migjur Namkhé Dordzé przebywał w Dege. Choć nie mógł wiedzieć o trzęsieniu ziemi, powiedział królowi Dege, że nie wróci do Dzogczien, gdyż jego klasztor uległ zniszczeniu. Wówczas król zaproponował, że pokryje koszty odbudowy. 

Tak Guru Rinpocze przemówił po raz pierwszy. Później wydarzyło się to jeszcze dwa razy. 

Wizerunek Guru Rinpocze dla błogosławionego miejsca Rabni Tsang. 
 
Właśnie dlatego ten posąg jest tak ważny. Współcześnie wielu ludzi uważa, że w tym błogosławionym miejscu zwanym Rabni Tsang albo Trashszié Karmo Jangkhil potrzebny jest wizerunek Guru Rinpocze. To chyba szczęśliwy zbieg okoliczności, albo pomyślność, coś, co nazywamy “karmą i aspiracjami”. Prawdopodobnie w ten sposób wspieramy aktywność Dzigme Lingpy. 

Ja sam nie mam oczywiście żadnych specjalnych właściwości, ale pierwszy Patrul Rinpocze był inkarnacją Dzigme Lingpy. Jesteśmy mocno związani z pierwszym Patrulem Rinpocze i tradycją Longczien Ningtik. Pewnie dlatego otrzymaliśmy to zadanie i je wypełniamy. Wybudowanie symbolu Zagdok Palri to bardzo ważne przedsięwzięcie. 

To wyjątkowa świątynia i już pojawiły się cudowne znaki. Czy Rinpocze mógłby nam coś o nich opowiedzieć?

Wczesne znaki

Po tym jak Kjabdzie Pema Kalzang Rinpocze i Dzogczien Rinpocze ustawili słup w 1999 roku, mój młodszy brat powiedział mi, że  pogoda poprawiła się i spadł niecodzienny deszcz. To było niesamowite, ale nie rozmawialiśmy o tym długo. 
Rok później poprosiłem Khenpo Urgjena Rikdzina, który jest głównym khenpo na Uniwersytecie Szri Singha, a jednocześnie uczniem mojego rdzennego nauczyciela Khenpo Benze Rinpocze, aby dał mi przekaz osiemnastu Tantr Dzogczien. To bardzo ważne tantry. Kiedy Khenpo rozpoczął udzielanie przekazu, rozległy się dźwięki smoka (grzmoty) i nadeszła silna ulewa. To także były nadzwyczajne znaki. Pomyślałem wtedy: “Może to dźwięki Dzogczien, może to dźwięki błogosławieństw albo szczęścia, którego dostąpiły wszystkie istoty. Może przyniesie to pożytek.” Nikomu jednak o tym nie mówiłem.  
Słońce, księżyc i gwiazda na niebie 
Później (latem 2005), ponownie odwiedziłem Dzogczien. Otrzymaliśmy specjalne nauki od Kjapbdzié Khangsar Rinpocze Łyntrul Tenpe Łangcziuka :  Jesze Lama Dzigme Lingpy oraz Tsik Sum Nedek Patrula Rinpocze. Na nauki przybyło około stu khenpo i tulku. Z pewnością byli bardzo szczęśliwi, mogąc otrzymać te nauki w ciągu półtora miesiąca. Kiedy kurs dobiegł końca, poprosiłem Kjabdzie Khangsara Rinpocze Łyntrul Tenpe Łangchuka, żeby pobłogosławił teren Zangdok Palri i odprawił małą ceremonię. Wszyscy khenpo i tulku przyłączyli się do nas. Rano odprawiliśmy ceremonię z tsokiem dla Guru Rinpocze, a w południe poszliśmy na górę, aby odprawić pudżę ognia. Kiedy rozpaliliśmy ogień, dym uniósł się wprost w niebo i wszyscy ujrzeli jak na niebie pojawiły się równocześnie gwiazda, księżyc i słońce. Oczywiście, to się czasem zdarza, ale jeśli w czasie ceremonii wydarzy się coś wyjątkowego, co widzą wszyscy uczestnicy, uznaje się to za bardzo pomyślny znak. Byłem wtedy bardzo, bardzo, bardzo szczęśliwy. 
Wizje mojego rdzennego nauczyciela
Mój nauczyciel Kjabdzie Khangsar Rinpocze Łyntrul Tenpé Łangchuk powiedział mi: “Widziałem wiele razy Twoją świątynię na morzu.” To dla mnie bardzo ważne, bo mówi się, że Zangdok Palri leży pośrodku jeziora. Czysta kraina Zangdok Palri wygląda jak wielka góra otoczona wodą, więc była to bardzo przyjemna wizja. 
Nikt nie doznał obrażeń w czasie budowy
Może nie pora jeszcze o tym mówić, ale prace budowlane są już prawie ukończone. Kiedy całkowicie dobiegną końca, wówczas będziemy mogli to ogłosić wszystkim. W ciągu kilku lat na budowie pracowały setki robotników. Przy takich pracach często dochodzi do wypadków, czasem nawet śmiertelnych. Bywa, że robotnicy robią różne śmieszne, to znaczy niebezpieczne rzeczy. Jednak w czasie prac przy Zangdok Palri nikt nie doznał żadnych, nawet najmniejszych obrażeń. Oczywiście, poprosiłem wielu wielkich mistrzów, żeby ochraniali robotników. W tej chwili w dolinie Dzogczien  naszym głównym strażnikiem jest wyjątkowy mnich zwany Lama Kadi. Jest wspaniały, wygląda jak sam Budda, ale nie chce być nazywany lamą. Co roku proszę go, aby ochraniał budynek Zangdok Palri, bo nie chcę, żeby komukolwiek stała się krzywda. Poza tym mój starszy brat bardzo dużo praktykuje. Może to ich zasługa, tak czy owak, jestem bardzo szczęśliwy, że na budowie nie stało się nic złego. 
 

O budowie 

Czy Rinpocze zastosował jakieś specjalne techniki, aby zabezpieczyć budynek przed trzęsieniami ziemi albo powodzią?


Jesteśmy bardzo zadowoleni z ostatecznego rezultatu. Konstrukcja powstała z najlepszych materiałów, najlepszego cementu i stali. Cement nazywa się “Omen” i pochodzi z miejsca o tej samej nazwie. Kiedy zastyga, staje się twardy jak skała. Nie używaliśmy cegieł, ale stali i betonu. Budynek będzie z pewnością stał wiele lat. Staraliśmy się go zbudować tak, by był odporny na trzęsienia ziemi. Podłoże nie jest tu zbyt stabilne, ponieważ z glebie znajduje się dużo piasku. Poza tym, podobno w przeszłości był tu wulkan. Dlatego fundamenty mają wysokość trzech metrów i sięgają trzech metrów pod ziemią. W całości wykonano je z cementu “Omen” i stali. Dopiero na takiej podstawie zbudowaliśmy świątynię. Nie spełnia ona może japońskich standardów, ale jest bardzo solidna i nie ulegnie łatwo zniszczeniu. 


Czy pozyskanie pracowników na tak odległym obszarze było problemem? Jak kształtowała się relacja z nimi?

W sezonie pracowało tu wielu Chińczyków, w sumie prawie 150 robotników. Zimą nie prowadzi się żadnych robót, bo jest za zimno. 
Relacja z przedsiębiorcą nie była łatwa. Ciągle chciał więcej i więcej pieniędzy, tyle ile tylko zdołał od nas wydobyć, a potem miał zamiar uciec. Takie problemy zdarzały się już przy budowie innych budynków w Dzogczien. Kilka razy doszło między nami do sporów, w które zaangażowane były sąd, policja i lokalne władze. Ponieważ byliśmy bezsilni i nie mogliśmy mu nic zrobić, baliśmy się, że wszystko zabierze. Obawialiśmy się także, że spory odbiją się niekorzystnie na jakości wykonania prac. Dlaczego tak się stało? Bo szef firmy i jego pracownicy nie lubili się nawzajem. W rezultacie robotnicy postanowili wykonywać prace bardzo dokładnie i odmówili użycia tańszych materiałów, za które wcześniej zapłaciliśmy. Trudno teraz tłumaczyć wszystkie szczegóły, ale w końcu okazało się, że mieliśmy szczęście i prace zostały wykonane porządnie. 
Mieliśmy za to dobre relacje z robotnikami. Bardzo lubili mojego starszego brata. Całymi dniami pracował na równi z nimi jako ochotnik, wykonując tę samą pracę. Ma tyle współczucia! Czasami płakał i mówił do mnie: “Popatrz na tych robotników. Są tak biedni, że nie mają nawet butów.” Rozumiał ich cierpienia, bo pamięta czasy, kiedy sam był młody. Dawał im jedzenie, ubrania, wszystko, czego potrzebowali. Chińscy robotnicy bardzo go lubili, chociaż bali się go, kiedy wpadał w gniew, cha, cha. Czasami to nie takie proste. Im więcej im pomagał, tym stawali się gorsi. Czasem go wykorzystywali, ale to nie powstrzymało jego szczodrości, cha, cha. Z tego powodu powstało trochę drobnych problemów, ale wszytko przebiegło OK.
 
Czy Rinpocze mógłby opisać świątynię?


Sam plan budowli jest niezwykły. Świątynia została zbudowana na planie mandali i ma specjalne wymiary. 
Przełożenie struktury mandali na plan budowli. 
Najpierw specjalny architekt stworzył pierwsze rysunki. Kiedyś czytał mandale i narysował plan budowli. Poprzednio wykonał projekty wielu innych świątyń, w tym także jednej albo dwóch świątyń Zangdok Palri, rozumie więc znaczenie wymiarów. Powiedział, że ma dobry pomysł i wykonał rysunki. Naprawdę wziął na siebie odpowiedzialność. 
Sam nie wiem dlaczego, ale architekt był dla mnie bardzo miły. Poznałem go w Tartsendo. Na ogół żąda dość dużych pieniądze za swoje usługi, ale ja nie zapłaciłem wiele. Zatrzymał dla siebie tylko kwotę na pokrycie kosztów, a resztę oddał mi potajemnie. To Chińczyk, bardzo dobry człowiek. 
Trzy piętra symbolizujące trzy kaje
Świątynia ma trzy piętra symbolizujące trzy kaje. Pierwsze piętro odpowiada nirmanakai, drugie – sambogakai, a trzecie – dharmakai. Można tez powiedzieć, że pierwsze piętro symbolizuje ciało, drugie – mowę, a trzecie – umysł. 
Pierwsze piętro, nirmanakaja, wygląda jak zwyczajna świątynia. Potrzebny nam będzie posąg Guru Rinpocze. Jidam to Palczien Dupa, a dakini – Jumka Deczien Gjalmo. To trzy główne posągi, poza tym umieścimy tam osiem aspektów Guru Rinpocze i kilka innych posągów. 
Na drugie piętro, sambogakaję, będziemy potrzebować posągu Awolokiteśwary jako głównego posągu, a do tego być może Wadżra Pani i Mandziuśriego. Poza tym, znajdzie się tam osiem emanacji Bodhisattwów.
Na ostatnim piętrze, darmakai, będzie znajdować się Amitaba. Mamy już tam mały posąg Amitaby. 
Powyżej, tuż pod dachem, znajduje się mały pokoik zwany zukme lhakhang, czyli bezforemną świątynią. To bardzo ważne miejsce. Na ścianach w kolorze lapis lazuli napiszemy złotymi literami tekst Sangdzie Se Czik (Sanggyé Sé Chik), który stanowi szczególną naukę dzogczien. W świątyni znajdzie się wiele tekstów z naukami Dzogczien. 
Szczegółowy opis świątyni można znaleźć w modlitwach Zangdok Palri i w Sadhanie Rigdzin Dypa. 
Jeśli chcecie sobie wyobrazić sobie bryłę i wnętrze świątyni, przeczytajcie modlitwy Zangdok Palri. Świątynia wygląda tak, jak w opisie. Najlepiej jednak sięgnąć do Sadhany Rigdzin Dypa i przeczytać fazę budowania. Znajdziecie tam wszystkie szczegóły. 
Woda wokół świątyni 
Świątynię otacza woda. Zbudowaliśmy ją w ten sposób, bo na obrazie Zagdok Palri świątynię otacza woda. Do budynku prowadzą cztery mosty. Być może w wodzie zamieszkają różne zwierzęta, teraz są tam już żaby i ryby. 
Mur ze 108 stup 
Budowlę otacza 108 stup. W każdej z nich znajdują się nauki Buddów, w sumie 108 tomów. Umieściliśmy tam też wiele mantr i modlitw dla dobra istot. Każdy, kto okrążenie okrąży je  zyska wiele pożytku, to pewne. 
Symboliczne zdobienia 
Świątynię Zangdok Palri zdobią symboliczne ornamenty. Kazdy z nich ma jakieś znaczenie. 
W Rigdzin Dypa  jest napisane: “Niewyobrażalnie piękne miejsce, kwadrat z czterema wrotami i ich właściwościami. Symbole, ich sens i znaczenie – wszystko jest doskonale pełne. Nie ma wnętrza i tego, co poza nim – jest nieskończona.” “Sens” odnosi się do dharmakai, “znaczenie” do sambogakai, a “doskonale pełna” – do nirmanakai. Cztery wrota symbolizują cztery niezmierzoności.
Ukończono już gipsowe zdobienia. Każda strona świątyni ma inny kolor. Przygotowane są kamienne i drewniane rzeźby. Na podwórzu zamierzamy posadzić drzewa, symbolizujące drzewo spełniające życzenia. 
W tej chwili zdobiony jest dach. Ma trzy warstwy: pierwsza to zwykły dach, druga jest miedziana, a trzecia z czystego złota.
 
Rinpocze, jaki pożytek przyniesie zbudowanie świątyni Zangdok Palri? 


Świątynia Zangdok Palri jest przedstawieniem oświeconej formy, która stanowi przejaw pierwotnej mądrości. 
Zangdok Palri, czyli Miedziana Góra, to przedstawienie czystej krainy Guru Rinpocze. Świątynia jest więc obrazem oświeconej formy. To bardzo ważne. Oświecenie ma swoje formy przejawiania się, czy też manifestacji, na przykład posągi, tanki, świątynie czy stupy. Wszelkie te formy służą dobru wszystkich istot.

Kiedy budujesz świątynię, stanowi ona obraz ciała oświecenia. W środku można zobaczyć posągi, które przedstawiają nie tylko ciało, ale także mowę. Mówiąc słowo “świątynia”, mamy na myśli miejsce, gdzie każdy może przyjść, aby posłuchać nauk, studiować, medytować czy praktykować. Kiedy zaś przywołujesz w myślach obraz Zangdok Palri, ten obraz jest w twoim umyśle i to odnosi się do umysłu. 
Miejsce studiów, przyczyna wyzwolenia
Ludzie mogą tu przyjść, aby nauczyć się odróżniać, co jest pozytywne, a co negatywne. Jeśli zrozumieją co jest dobre, a co złe, będzie im to łatwo rozpoznać. Jeśli będą odróżniać dobro od zła, będzie im łatwo stworzyć przyczyny szczęścia i porzucić to, co przynosi cierpienie. W ten sposób, świątynia stanie się przyczyną wyzwolenia. 
Wyzwolenie przez widzenie, słyszenie i dotykanie
Poza tym, samo zobaczenie świątyni można nazwać wyzwoleniem przez widzenie. Jeśli ktoś o niej usłyszy, będziemy mogli mówić o wyzwoleniu przez słyszenie. Jeśli ktoś zetknie się z nią fizycznie swoim ciałem, czy swoimi własnościami, na przykład składając ofiarę, to będziemy mogli powiedzieć o wyzwoleniu przez dotyk. 
Świątynia przynosi więc pożytek nie tylko wtedy, kiedy ktoś  słucha tam nauk, ale przez cały czas. 
Świątynia Zangdok Palri ma szczególny kształt, który nazywamy mandalą. Dlaczego budujemy ją na planie mandali? Wyjaśniając to w psychologiczny sposób: kiedy zestawiamy ze sobą różne rzeczy, łączymy różne elementy przynosi to pewien pożytek. Właśnie dlatego ten budynek jest podobny do mandali, w środku znajduje się wiele mantr, modlitw i tym podobnych, które tworzą dobre kombinacje. Każdy, kto je okrąża, zostanie uleczony z chorób. Mogą one bowiem zniszczyć negatywności biorące się z emocji gniewu, zazdrości i tym podobnych, w tym także negatywność choroby. 
Zewnętrzne i wewnętrzne żywioły [elementy] są ze sobą stale połączone. Istnieje związek pomiędzy wewnętrznymi a zewnętrznymi żywiołami, to znaczy czterema elementami. Taki budynek wpływa więc na wewnętrzne elementy, zdrowie i emocje. 
Mówiąc ogólnie, zewnętrzne elementy są ważne, ponieważ od nich zależymy. Z nich pochodzi wszystko, czego nam potrzeba. Jeśli dzieje się z nimi coś złego, może to spowodować problemy. Na przykład, jeśli coś budujesz, a z elementami jest coś nie w porządku, możesz zachorować albo mieć inne kłopoty. To się często zdarza. Może to być na przykład ładny biurowiec, ale ze złą kombinacją elementów, która wpływa na atmosferę i otoczenie. Pewnego dnia mogą pojawić się problemy, na przykład zawalenie budynku albo niezgoda, na przykład rozłam między pracownikami a szefem. W końcu okazuje się, że z powodu złej kombinacji elementów, z takiej budwoli nie ma żadnego pożytku. Dlatego musimy zwracać uwagę na elementy. To bardzo ważne.  
Jeśli jednak kombinacja elementów jest dobra, możemy na tym skorzystać, bo wywiera ona na nas pozytywny wpływ. Dlatego tak ważne jest, aby odpowiednio skomponować poszczególne elementy. Weźmy na przykład składniki lekarstwa. Jeśli odpowiednio je dobierzemy i podamy taki lek choremu, wówczas wspomaga on proces leczenia. W ten sam sposób, jeśli dobrze skomponujemy elementy budynku, może on leczyć i wspomagać istoty. 
Mówiąc ogólnie, zewnętrzne i wewnętrzne elementy wzajemnie na siebie wpływają. Z konwencjonalnego punktu widzenia, zewnętrzne elementy są bardzo ważne. Oczywiście, jeśli potrafimy kontrolować nasze elementy na najgłębszym poziomie, te zewnętrzne nie mają już znaczenia. Jogin, który opanował swoje wewnętrzne elementy wywiera pozytywny wpływ na elementy w swoim otoczeniu, a ponieważ wszystko jest połączone, wpływa także na istoty wokół siebie. 
Mówi się, że Świątynia Zangdok Palri to także centrum kultury. W jakim sensie?
Świątynia Zangdok Palri wpisuje się w tybetańską i buddyjską tradycję. Wspiera podtrzymywanie tybetańskiej kultury, poprzez udostępnianie jej światu. 
Wnętrze będzie zaprojektowane tak, by można było w nim używać nowoczesnych urządzeń. W ten sposób stworzymy wszelkie warunki do studiowania i praktyki. 
Jest też wiele aspektów symbolicznych. W środku przedstawiono liczne symbole, a każdy z nich ma swoje uzasadnienie i znaczenie. W buddyjskiej tradycji to dostępny dla wszystkich sposób obrazowego ukazania nauk. Oglądając te symboliczne wizerunki, możemy się nad nimi zastanowić, zapytać siebie samych o ich znaczenie, powiązanie z tybetańską kulturą, co pomaga nam także zrozumieć naszą własną kulturę. 

Uogólniając, można powiedzieć, że kultura wiąże się z językiem, systemem, nawykami, dawnymi czasami i modelami rodziny. Istnieje wiele różnych kultur. Na przykład każdy kraj ma swoje własne symbole, które posiadają własne znaczenie i uzasadnienie. 

Kultura tybetańska jest ściśle związana z buddyzmem. 

Kto będzie korzystał z budynku w przyszłości?

Miejsce zgromadzeń, studiowania, praktyki itp. 

W przyszłości w świątyni będą odbywać się kursy, wspólne modlitwy o pokój na świecie, recytacje mantr za chorych czy potrzebujących pomocy itp. 

W zależności od ich charakteru, wydarzenia te będą się odbywać na różnych piętrach. Możliwa będzie organizacja różnego typu przedsięwzięć. Przy dużej ilości uczestników, najbardziej odpowiedni będzie parter, bo jest największy. Jeśli chodzi o inicjacje i przekazy, to wybór miejsca będzie zależał od poziomu, z jakim są one związane: darmakai, sambogakai czy nirmanakai. 

Bardzo chciałbym móc co roku organizować szedrę i inne kursy w Dzogczien. Byłbym bardzo, bardzo szczęśliwy, gdyby to się udało, ponieważ na zachodzie Dharma dobrze się rozwinęła, jest tam wielu wspaniałych uczniów i chciałbym, żeby zostali wielkimi mistrzami. Trudno to osiągnąć, studiując tylko na zachodzie. Oczywiście, zachód jest wspaniały, ale (choć nie jestem tego pewien) teraz chyba trudno byłoby tam znaleźć tak święte miejsce. Uczniowie przyjeżdżający do Dzogczien mogą studiować i praktykować. Przyniesie im to ogromny pożytek, nawet jeśli będą tu chociaż tydzień czy dwa. To może zmienić ich umysły. Uczniowie mogą je oczyścić, sprawić, by stały się bardziej przenikliwe i współczujące, a także, by przynosiły pożytek innym. Przenikliwy umysł sprawia, że można świetnie zrozumieć Dharmę. Właśnie dlatego chciałbym organizować co roku w Dzogczien kurs dla studentów z zachodu.  

W przyszłym roku chcemy otworzyć Świątynię Zangdok Palri. Każdy, kto chciałby przyjechać będzie mile widziany. 

Dzogczien – katalizator zmiany i źródło inspiracji

To bardzo szczególne miejsce. Przebywał tu Guru Rinpocze. Mówi się, że jeśli tylko postawisz stopę na ziemi Dzogczien, twój umysł całkowicie się zmienia. Kilka tygodni studiów tutaj jest jak lata nauki gdzie indziej. Zrozumienie staje się głębsze. 

W dawnych czasach, w Dzogczien działało wielu wielkich mistrzów, na przykład Mipam Rinpocze, Patrul Rinpocze, Pema Rigdzin, Cziuling Rinpocze, Cziogiur Deczien Lingpa, i wielu innych, a także wielcy khenpo, tacy jak Khenpo Zhenga i inni. Można się tu dowiedzieć, w jaki sposób osiągnęli oświecenie, czego dokonali i jak odkrywali skarby – to inspiruje. 

Obecnie mamy tu także wielkich mistrzów. Można ich obserwować, zobaczyć, jacy są. Można też zobaczyć mnichów i mniszki, podpatrzeć, jak wygląda ich życie, jak studiują itp.

To całkowicie buddyjski region, więc wizyta tutaj przynosi wiele pożytku. 

Wymiana między mniszkami, mnichami i studentami uniwersytetu 

Jeśli uczniowie przygotują pytania, z przyjemnością poproszę kogoś z uniwersytetu o udzielenie odpowiedzi. Możecie zadawać pytania dotyczące Słów Mistrza Samantabhadry, Uttaratantry, filozofii i wszystkich książek, które studiowaliście w trakcie szedry. 

Możecie się też nauczyć jak zostać czoponem (mistrzem ceremoni), umdze (mistrzem śpiewu), jak wykonywać sadhany (czyli tantryczne rytuały). Można też zapytać dlaczego w sadhanach gra się na instrumentach, bo każdy ma jakieś znaczenie, jak zrobić tormy i co one znaczą, jak właściwie wykonać mandale, bo każda ma wiele wymiarów i znaczeń. Można też zapytać o sens symboliczny. 

Pytania można zadawać w klasztorze Dzogczien, na Uniwersytecie Szri Singha i w Drupdra. 

W przyszłości będziemy mogli zorganizować szczegółowe warsztaty poświęcone wszystkim aspektom praktyk. 

Będzie też można zatrzymać się na dłużej, jeśli ktoś zechce zająć się studiowaniem albo zrobić odosobnienie. Być może postawimy w pobliżu budynek dla gości. W takim domu powinien być zawsze dozorca. 

Wsparcie buddyzmu w Europie 

Możemy wspaniale rozwinąć buddyzm w Europie. Moim życzeniem jest, aby uczniowie w Mieście Dharmy doskonale rozumieli buddyzm. Możemy upowszechniać nauki Buddy w Europie zgodnie z naszą [lokalną] kulturą i językiem. Nie trzeba zmieniać kultury ani języka – nasza kultura i język mogą stać się nośnikiem autentycznej Dharmy, a w ten sposób Dharma stanie się naszą kulturą.   

Co się wydarzy podczas inauguracji 20 lipca 2010?

Inauguracja odbędzie się dziesiątego dnia szóstego miesiąca kalendarza tybetańskiego, to znaczy 20 lipca 2010. 

Będzie wyglądała podobnie jak w Europie. Drzwi będą zamknięte, przed nimi będzie zawieszona wstęga z kataków. Przetnie ją specjalny lama. Odpalimy fajerwerki, wyrecytujemy modlitwy i otworzymy drzwi. Później odbędzie się więcej modlitw, błogosławieństw, a w końcu duży tsok (ceremonia ofiarowania). 

Potem zrobimy odosobnienie poświęcone studiowaniu, być może wspólne dla Europejczyków i Tybetańczyków. 

Jeśli chcecie wesprzeć ten projekt

Jeśli chcecie wspomóc dekorowanie świątyni, wytwarzanie posągów czy inaugurację, to jesteście bardzo mile widziani. To przedsięwzięcie mojego życia i serdecznie zapraszam każdego, kto chciałby skorzystać z tej jedynej w swoim rodzaju okazji i wesprzeć ten projekt. Jest na 100 procent pewne, że wasza zasługa nie przepadnie. 


(C) Copyright Wisdom Tresury
Przekład polski: Grupa tłumaczy Patrula Rinpocze
List w wersji angielskiej dostępny na
www.patrulrinpoche.net