Nauki

 
Obecny Patrul Rinpocze kontynuje styl nauczania pierwszego Patrula Rinpocze, który był wielkim mistrzem niesekciarskiego ruchu RIME.
 
Jego nauki są esencją nauk buddyjskich, wychodzącą poza ograniczenia poszczególnych sekt czy linii. Naucza w sposób niewiarygodny, docierający zarówno do elity jak i ludzi prostych. Sławna książka pierwszego Patrula Rinpocze Kunzang Lama Szielung czyli Słowa Mistrza Samantabhadry została napisana w tradycji Longczien Ningtik, jednak dzięki prostocie języka i głębi treści stała się niezwykle popularna wśród praktykujących wszystkich linii buddyzmu tybetańskiego. Bogactwo historii ilustrujących znaczenie samego sedna buddyzmu sprawia, że nauki te można praktykować zarówno w pędzie życia codziennego jak i na ścisłym odosobnieniu. Historie o pierwszym Patrulu Rinpocze często opowiadają o tym jak podróżował jako prosty mnich nie pozostając w żadnym klasztorze zbyt długo. Choć zawsze stawiał siebie samego nisko i nierzadko mieszkał u innych jako sługa był niezwykle wykształcony i gdy pojawiała się potrzeba udzielał szczegółowych nauk w każdej tradycji spośród wszystkich szkół buddyzmu tybetańskiego a nawet tradycji bon. Jego wszystkie inkarnacje cechowały się szacunkiem i wielkim znawstwem innych tradycji duchowych, zwłaszcza buddyjskich.
 
 
Patrula Rinpocze uznaje się również za inkarnacje Szantidewy, indyjskiego poety z ósmego wieku. Jego dzieło Bodhiczarajawatara, czyli Przewodnik po Ścieżce Bodhisattwy to wspaniały poemat, który stał się jedną z podstawowych pozycji dla studiujących buddyzm Mahajany. Szantidewa prezentuje wagę bodhiczitty - umysłu oświecenia, a następnie wyjaśnia szczegółowo jak należy ćwiczyć się we wspaniałym współczuciu.
 
Obecna inkarnacja – Ranjak Patrul Rinpocze z radością udziela wyjaśnień przede wszystkim do obu tych tekstów, jak również do wielu innych. Co roku pisze także książki dla zachodnich studentów szedry otwartej w Europie. Humor i bezpośredniość jego ustnych pouczeń przypomina historie wielkich mahasiddhów przeszłości. Jego nauki są piękne, klarowne i niezwykle łatwo przystępne.
 
Trudno byłoby je opisać, znacznie łatwiej ich słuchać lub je czytać. Prezentujemy tu wybrane fragmenty nauk, pochodzących
z nauk wstępnych sześcioletniego kursiu filozofii buddyjskiej:
 
Wszystkie istoty we wszechświecie pragną odnależć szczęście. Nikt nie chce cierpieć. Jak odnaleźć szczęście i jak pozbyć się cierpienia? Szantidewa napisał w Bodhiczarjawatarze:
Chociaż pragną pozbyć się cierpienia,
Sami stwarzają jego przyczyny.
Pomimo iż pragną szczęścia, z głupoty
Niszczą je, tak jakby było ich wrogiem.
Powinniśmy zrozumieć jakie dziłania należy przyjąć, a jakich zaniechać. W przeciwnym wypadku istnieje ryzyko, że przyjmiemy przyczyny cierpienia jako przyczyny szczęścia i porzucimy przyczyny szczęścia myśląć że to przyczyny cieprienia. Dlatego by nie pomylić się, powinniśmy włożyć wysiłek w słuchanie, rozmyślanie oraz medytację.
 
(...)
 
My i wszystkie czujące istoty pragniemy osiągnąć nieprzemijające szczęście, jednak nie zawsze wiemy jak tego dokonać. (…) Poświęcamy cały swój czas dla zysku. Dniem i nocą myślimy tylko o tym jak moglibyśmy coś pozyskać. Za dnia jesteśmy tak pochłonięci tą myślą nie mamy czasu na jedzenie czy rozmowę. Natomiast nocą, ponieważ wcześniej nagromadziliśmy już warunki by nie być w stanie zasnąć, wielokrotnie wstajemy z łóżka i snujemy dalekosiężne plany. Zdarza się, że idziemy do kuchni i szukamy czegoś do picia, herbaty, piwa lub czegokolwiek, lecz po paru łykach zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jest to rzecz, której właściwie potrzebujemy. Tak cierpimy katusze aż do bladego świtu. Przynosi nam to fizycznie wyczerpanie i prawdziwe męczarnie psychiczne. Kolejnego ranka ponownie wkładamy cały nasz wysiłek w tę ciężką pracę, wciąż mając nadzieję, że uda nam się zdobyć coś wyjątkowego. Takie działania stają się przyczyną cierpienia, nie zaś jego kresem.(…)
Ktoś, kto pragnie radości i szczęścia, lecz nie kultywuje szlachetnych działań przynoszących zasługę, jest jak jaskinia zwrócona na północ czekająca na chwilę aż zagoszczą wewnątrz promienie słońca. Jednak promienie radości i szczęścia nigdy nie wejdą do środka. Podobnie, jeśli nie porzucimy gromadzenia nieprawej karmy, to nawet gdybyśmy bardzo pragnęli wyzwolić się z cierpienia, będziemy jak ktoś, kto spożywa zatrute jedzenie nie chcąc się otruć.
Buddha Siakjamuni zwrócił się do swych uczniów tymi słowami:
 
 
 
„Po pierwsze musicie rozpoznać chorobę.
 
Potem wyeliminujcie to, co ją spowodowało.
 
Następnie użyjcie właściwiego lekarstwa.
 
Tak osiągniecie szczęście wynikające z wyzdrowienia”.
 
 
„Jeśli ktoś pragnie podążać za doskonałym Buddą, praktykować
 jego nauki – autentyczną Dharmę, a także doskonale
 urzeczywistnić pierwotne spoczywanie prawdziwej natury
 własnego umysłu – a więc naturę Buddy, musi cechować się
 drogocenną bodhiczittą, sampa zangpo. Dharma pozbawiona
 bodhiczitty nie przyniesie pożytku ani tobie ani innym.”
 
(…)
 
„Cóż powinniśmy zrobić, jeśli pragniemy pomagać czującym istotom, których ilość jest nieograniczona jak przestrzeń? (…) Przede wszystkim nie powinniśmy odczuwać przywiązania wobec tych, którzy są nam bliscy ani niechęci wobec tych, których postrzegamy jako wrogów. Nie należy angażować się w żadne aktywności błędnie postrzegającego umysłu. (…)Oznacza to, że dobrze jest poszukiwać ścieżki, którą moglibyśmy podążać.
 
(…)
 
Musimy osiągnąć ostateczne szczęście, esencję prawdziwej natury własnego umysłu praktykując nauki Buddy oraz instrukcje Lamy. Budda powiedział, że daje nam instrukcje, dzięki którym jesteśmy w stanie osiągnąć ostateczne szczęście. Jeżeli je zastosujemy, będziemy w stanie urzeczywistnić prawdziwą naturę umysłu, a gdy to urzeczywistnimy, na pewno osiągniemy nieprzemijający, ostateczny rezultat. (…)
 
Gdybyśmy zapytali dlaczego wyzwolenie zależy wyłącznie od nas, otrzymalibyśmy odpowiedź, że jest tak dlatego, że ostateczne szczęście zawarte jest w strumieniu naszych umysłów, co oznacza, że posiadamy wszelkie potrzebne właściwości. Urzeczywistnienie samej esencji natury buddy jest ostatecznym szczęściem. Tak powiedział Budda. Lecz gdzie znajduje się ta esencja? Jest ona wewnątrz naszego własnego umysłu. Nie jest czymś nowym czego tam wcześniej nie było. Nie jest czymś, co ktoś inny nam dał. Jest obecna we wszystkich istotach bez rozróżniania na wysokie i niskie, dobre i złe. Przenika wszystkich tak jak masło przenika mleko. Prawdziwa natura Buddy i prawdziwa natura strumienia umysłu czujących istot nie różnią się od siebie w kwestii jakości, wielkości czy wzniosłości. Dlatego właśnie mówi się, że wszystkie czujące istoty obdarzone są naturą buddy. (…)
 
Samą podstawą ścieżki jest bodhiczitta, wolna od stronniczości, pełna dobroci i życzliwości wobec innych . (…)
 
Wzbudzenie najwyższej bodhiczitty staje się korzeniem wszystkich dziewięciu jan, esencją sutr i tantr oraz źródłem doczesnego i ostatecznego szczęścia. Jest przyczyną, dzięki której można wyjść poza cierpienie oraz antidotum na wszelkie zaciemnienia. Gdy mamy takie nastawienie umysłu, wszystko staje się możliwe. Gdy jej nie posiadamy, nasze możliwości są ograniczone. Znaczenie bodhiczitty jest ogromne, gdyż jest ona samym korzeniem Buddhadharmy. (…)
 
Oby wspaniała, drogocenna bodhiczitta

Zrodziła się tam, gdzie jeszcze się nie pojawiła
 
A gdy raz się pojawi oby nigdy nie słabła
 
Lecz zawsze wzrastała, coraz bardziej i bardziej.
 
Bodhiczitta i mądrość wolna od dualizmu stanowią niepodważalną przyczynę Bodhisattwów. W tej samej chwili gdy w umyśle pojawia się bodhiczitta dobrego serca, wyeliminowane zostają zaciemnienia karmy i przeszkadzających emocji, nagromadzone podczas tysiąca kalp. Czyż Szantidewa nie powiedział:
 
Podobnie jak czyni to ogień na końcu świata,
 
Tak bodhiczitta, w mgnieniu oka spali wszelkie nieprawości.
 
Największą spośród wszystkich zalet bodhiczitty jest to, że wszystko co szlachetne zostaje pomnożone, zaś wszystko co nieprawe zostaje oczyszczone, i osiąga się stan buddy. (…)
 
 
Powinniśmy powtarzać na głos i jasno rozważać znaczenie
następujących słów Szantidewy.

Moje ciało, posiadłości

I całą zasługę trzech czasów
 
Oddaję bez poczucia straty
 
Dla pożytku wszystkich czujących istot.
 
To najwspanialsza instrukcja.
 
Czy trzeba mówić więcej?
 
Dzieci działają dla własnej korzyści.
 
Budda działa dla pożytku innych .

Przyjrzyjcie się różnicy między nimi.
 
Gdybyśmy głęboko zastanawiali się skąd pochodzi całe cierpienie trzech sfer samsary, zrozumielibyśmy, że samą postawą cierpienia jest postrzeganie ja i moje w odniesieniu do osób i zjawisk. (…) Najwyższym antidotum są nauki naszych łaskawych nauczycieli. Poglądem powinna być mądrość urzeczywistniająca bezbłędnie doskonałą pustkę. Aktywnością, działanie niezrównanych sześciu paramit.
 
Jeśli masz księżycowy blask
 
Wyjątkowej intencji
 
I wprowadzasz ją właściwie w życie
 
Stanie się jak jesienny księżyc na bezchmurnym niebie
 
Który białymi zwiastunami zasługi
 
Rozjaśni światy samsary i nirwany.
 
Niech zaangażowanie się w przynoszenie pożytku sobie i innym

Niesie doskonałość i chwałę.